Odnosząc się do artykułu w Gazecie Wyborczej „Drogi będą. Kiedyś” z 4 czerwca 2010 r. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wyjaśnia co następuje:
-
Projekty realizowane w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ) są zgodne z celami Programu Budowy Dróg Krajowych. Wybór projektów do realizacji odbywa się na podstawie listy projektów indywidualnych oraz w ramach konkursów. Lista odzwierciedla projekty kluczowe dla realizacji polityki unijnej i krajowej, w tym wspomnianego Programu. Lista ta podlega okresowej aktualizacji co pół roku.
-
Umieszczenie projektu podstawowego na liście jest jedynie deklaracją jego realizacji i związane jest z zarezerwowaniem środków na jego realizację. Projekt znajdujący się na liście nie uzyskuje więc automatycznie dofinansowania, gdyż jest ono uzależnione od spełnienia wymogów formalnych i merytorycznych zatwierdzonych przez Komitet Monitorujący.
-
Jako że obecna perspektywa finansowa rozpoczęła się w 2007 r., wszystkie wydatki kwalifikowalne poniesione od tego momentu mogą zostać wykorzystane w ramach POIiŚ nawet bez podpisanej wcześniej umowy. W konsekwencji, podpisanie umów o dofinansowanie do końca 2013 r. nie jest warunkiem koniecznym, aby wykorzystać całość unijnych funduszy na inwestycje drogowe. Inwestycja taka może zostać zrealizowana z własnych środków, a następnie zrefundowana nawet w 2014 lub 2015 r. (po zawarciu umowy o dofinansowanie).
-
Odnosząc się do podanego w artykule rzekomo niskiego poziomu kontraktowania dla Działań 6.1 Rozwój sieci drogowej TEN-T i 8.2 Drogi krajowe poza siecią TEN-T informujemy, że:
Według stanu na 4 czerwca GDDKiA w ramach Działania 6.1 Rozwój sieci TEN-T podpisała umowy o dofinansowanie na kwotę ok. 13 mld złotych, co stanowi 43 proc. dostępnej alokacji. Jednocześnie wartość wniosków o dofinansowanie znajdujących się w ocenie wynosi 65 proc.
Jeżeli chodzi o Działanie 8.2 Drogi krajowe poza siecią TEN-T wartość umów podpisanych przez GDDKiA to 1,3 mld złotych (11,4 proc. alokacji) (a nie 8 proc. jak podała GW), natomiast wartość złożonych wniosków GDDKiA po ocenie formalnej to 2,6 mld złotych, czyli ponad 25 proc. dostępnej dla działania alokacji. Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że GDDKiA nie jest jedynym beneficjentem tego działania - o czym Gazeta Wyborcza nie pisze. Suma wszystkich wniosków złożonych w ramach działania to 6,7 mld złotych, czyli ok. 65 proc. alokacji.